19.02.2012 11:17, pol-goszcz
Wielkość liter :
A
A
A
fot. Australian War Memorial
Na początku grudnia ubiegłego roku minęło siedemdziesiąt lat od czasu japońskiego nalotu na główną bazę marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych – Pearl Harbor. Wydarzenie to uznawane jest za punkt zwrotny w wielkiej wojnie na Pacyfiku, pomiędzy aliantami z USA na czele oraz Japonią i jej sojusznikami.
Niewiele mówi się natomiast o wydarzeniu, które miało miejsce dziesięć tygodni później, a które dziś obchodzi swoją siedemdziesiątą rocznicę. Tak więc 19-ego lutego 1942, te same siły japońskie odpowiedzialne za atak na Pearl Harbor, zbombardowały australijskie miasteczko Darwin. Co więcej, mimo że port w Darwin był celem mniej znaczącym, atak był dużo silniejszy i bardziej tragiczny w skutkach.
Wpisał się w historię jako największy w dziejach Australii napad przeprowadzony przez jakiekolwiek obce państwo. Paradoksalnie, we wszystkich opasłych tomiskach dotyczących ataku na Pearl Harbor, na relację z masakry w Darwin autorzy poświęcają góra dwie strony.
Pierwsza fala liczyła sto osiemdziesiąt osiem japońskich samolotów. W mieście rozpętała się panika i chaos, gdyż port był zupełnie nieprzygotowany na jakikolwiek atak. Dzień 19 lutego, jest niezwykle ważny w historii Australii.